winieta-biala_x-przykazan-genow_poziom

Przykazanie VI
Określ swoje miejsce


1. Prywatne doświadczenia

Przypadki losu sprawiły, że dwa razy zostałem powołany do odbycia służby wojskowej. Miałbym ochotę napisać, że to złośliwy los wrzucił mnie w szeregi instytucji, której organicznie nienawidzę. Ale prawda jest taka, że pierwszy raz trafiłem tam po niezdanym egzaminie na studia, a drugi raz – po ukończeniu studiów, gdyż brakowało mi jeszcze pół roku do wypełnienia, rygorystycznie przestrzeganych w okresie stanu wojennego, przepisów.

Pamiętam swoje zagubienie w obcym rygorze oraz braku prywatności, gdy w Morągu przekroczyłem bramy jednostki wojskowej po raz pierwszy. I spokój, wywodzący się z siły zdobytej wcześniej wiedzy, co mnie spotka za ogrodzeniem w Strzegomiu, gdy powołano mnie po raz drugi. Ponadto, chociaż miałem niższy stopień od żołnierzy służby czynnej zarządzającymi „młodym wojskiem”, to byłem od nich starszy czasem służby – co dawało mi przewagę, której nie pozwoliłem zniweczyć (miałem 6 miesięcy służby, podczas gdy oni byli po 3 miesiącach przeszkolenia). W nieoficjalnej hierarchii wojskowej byli dla mnie „kotami”, mającymi usługiwać żołnierzom o dłuższym stażu. Rzecz jasna nie nadużywałem tego, ale też nie wykonywałem ich poleceń dotyczących zwyczajowego poniżania „misiów”. Dodam, że drugi pobyt był również krótszy i po dwóch miesiącach udało mi się wyrwać z kleszczy armii już na dobre.

To był przykład złego określenia swojego miejsca. Można powiedzieć, że narzuconego, ale z takimi właśnie mamy głównie do czynienia w życiu. Gdyż zakres możliwości własnego wyboru jest bardzo ograniczony. I to, że już wiemy, gdzie nie chcemy być – nie oznacza, że jesteśmy tam, gdzie chcielibyśmy.

2. Obserwacje w przyrodzie

2.1. Miejsce w grupie

Owady

Na niższym poziomie ewolucyjnym, jak u owadów społecznych, za ustalenie roli osobnika odpowiedzialne są czynniki zewnętrzne, nawet tak drugorzędne – wydawałoby się dla nas – jak rodzaj jedzenia czy temperatura. U mrówek, to dorosłe osobniki decydują, kogo im brakuje, dostarczając larwom jedzenie o odpowiedniej dla przyszłej roli ilości. U pszczół miodnych główną rolą ma jakość pożywienia, a dokładnie obecność, nieokreślonych jeszcze, elementów mleczka królewskiego. Natomiast u termitów są to feromony (substancje inhibitorowe), wydzielane przez króle i królowe.

[…]

Zwierzęta i ludzie

Pozycję w stadzie wyższej rozwiniętych zwierząt, może nie jest tak precyzyjnie zdefiniowana, lecz o tym, kim będziemy, w dużym stopniu nadal decydują geny. Dodatkowo, w przypadku ludzi, genetyczny wpływ rozmywa się w interakcjach psychologicznego, moralnego i prawnego nacisku społeczeństwa. Jednak pewne podobieństwa zachowań ludzkich można dostrzec u niższych zwierząt – i to te zachowania, łatwiejsze do odnalezienia w nich genetycznych algorytmów, będą stanowiły punkt odniesienia do szukania podobieństw w naszych działaniach.

Walka o pozycję rozpoczyna się od pierwszych chwili życia. Warchlaki dzika już w pierwszej godzinie po urodzeniu, warcząc oraz gryząc rodzeństwo siekaczami i kłami, walczą o dostęp do źródła pożywienia – sutka najbliżej przednich nóg matki. Do nich dostarczane jest najwięcej mleka i wywalczenie przy nich pozycji oznacza o 83 procent większe porcje mleka, niż dla warchlaków przegrywających bój i zmuszonych ssać sutki najbliższe tylnych nóg. A nie tylko o samą wartość odżywczą mleka jest to bój, lecz również o dostarczenie przeciwciał, gdyż młode są pozbawione mechanizmów nabytej odporności immunologicznej.

[…]

2.2. Zamiana ról 

[…]

Homoseksualizm

O tym, że zachowania homoseksualne mogą również mieć podłoże w kodzie genetycznym, może świadczyć fakt, że nie są one typowe jedynie dla człowieka – a wszystkich zwierząt żyjących w grupie (czyli mających możliwość ujawnienia podobnych zachowań). To nie człowiek zgrzeszył, to ukryty lub nie do końca zrozumiany cel natury, jak choćby nakaz wypełnienia przykazania określ swoją rolę. Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że osobniki o niższej randze mają nikłe szanse na realizację przykazania powielaj się – to możliwe, że zachowania homoseksualne są pokłosiem genetycznych stresów. Sympatyczne pingwiny są tak niemoralne, że łamią wiele innych norm. Są nie tylko homoseksualistami, masturbują się, stosują przemoc seksualną wobec samic i młodych, a nawet są nekrofilami. Takie zachowania zostały opisane już ponad sto lat temu, przez uczestnika wyprawy Roberta Scotta na Antarktydę – George’a Levicka. Levick je opisał, lecz nie opublikował notatek i dopiero niedawno, z okazji rocznicy sławnej wyprawy, „szokująca deprawacja” – jak określił zapiski ich odkrywca Douglas Russell – zostały ujawnione.

Nawet pająki, z reguły żyjące samotnie, wykazują zachowania homoseksualne, jak również pedofilię, gwałty czy seksualny kanibalizm. A – wbrew sugestywnej nazwie – kaczki krzyżówki aż w 19 procentach nie krzyżują się, a parę tworzą dwa samce. U owiec 8 procent to pary baranów, a nie owcy i barana. Również delfiny, bizony, pingwiny i małpy kopulują ze sobą.

[…]

2.3. Zachowania stadne 

Ławice

Sönke Johnsen uważa, że zwierzęta nie posiadające centralnego układu nerwowego (i mózgu w głowie), są również zdolne do złożonych zachowań. Układ nerwowy jeżowców przypomina internet, przetwarzający dane bez centralnej jednostki.

Aby wyjaśnić działanie podobnych systemów, Sönke Johnsen przywołuje porównanie do budowania robotów. W początkowym etapie konstruowania robotów starano „upakować” w jednostce centralnej komputerowej sterowanie wszystkimi jego zachowaniami (ruchami), ale nie przynosiło to pożądanych efektów, jak w przypadku organicznych mózgów. Obecnie stosuje się odmienne podejście do sterowania robotami – za wybrane zadania odpowiadają rozproszone systemy, zawierające wyspecjalizowane czujniki oraz zadania ograniczone do prostych algorytmów, co przekłada się na większą sprawność robotów. Tak, jak zachowania stada ptaków czy ławic ryb, do utworzenia których nie potrzeba skomplikowanych procesów myślowych, a jedynie kilka prostych schematów zachowania.

Początkowe badania nad zachowaniem się osobników w ławicach (artykuł Alberta E. Parr z 1927 roku), sugerowały istnienie złożonych mechanizmów fizjologicznych i ewolucyjnych prowadzących do wykształcenia podobnych zachowań. Dzisiaj już wiemy, że wystarczy kilka algorytmów, aby doprowadzić to tak skomplikowanych interakcji. Ławica nie ma przywódcy, a kierunek i kształt ławicy zależny jest od trzymania się do kilku zasad:

  • przebywania w pobliżu innych osobników,
  • dostosowania prędkości tak, aby utrzymywać określoną odległość od sąsiadów,
  • unikania kolizji, poprzez zmianę kierunku, gdy zrobią to sąsiedzi,
  • rozproszenia się w przypadku zagrożenia.

[…]

2.4. Wolność czy jedzenie i bezpieczeństwo?

Psy towarzyszą człowiekowi od wielu tysięcy lat. I zapewne od początku ludzie chcieli, aby ich przyjaciele posiadali odpowiednie cechy, pomagające ludziom w różnorodnych obowiązkach, jak polowanie, pilnowanie domostwa. Człowiek kształtował przydatne cechy poprzez tresurę, jak i ingerencję w kod genetyczny (podobnie jak czynią to rolnicy oraz ogrodnicy).

Ale poddanie się woli określenia ich pozycji przez inny gatunek, to dla udomowionych zwierząt wielki dylemat: wybór łatwiejszej realizacji przykazania zdobądź pożywienie, w zamian za poświęcenie – a przynajmniej ograniczenie – prawo do realizacji przykazania najdź i opanuj terytorium. W tej walce górą jest przykazanie nie marnuj energii, lecz dla niektórych gatunków realizacja przykazania znajdź i opanuj terytorium jest tak ważna, że nawet utrata życia nie skłoni ich do ustępstw.

[…]

2.5. Geny w służbie propagandy

Świadectwo stanu zdrowia

Tyki jeleniowatych wyrastają z kości czołowej, osiągając długość do metra oraz wagę od 3,5 do 8 kilogramów. Natura uznała, że poroże nie rozrasta się, dobudowując nowe rozgałęzienia w kolejnych latach, a jest rokrocznie wymieniane (nasze jelenie zrzucają je w lutym-marcu). „Najtęższe byki zrzucają poroże najwcześniej, gdyż do lata muszą zbudować nowy oręż przed rykowiskiem” – wyjaśnia Edward Marszałek z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie. Z roku na rok poroże staje się coraz bardziej okazałe, w czasie godów dając samcowi fory w walkach z innymi samcami. Jest też sprawdzianem ich kondycji, gdyż zbudowanie kilku kilogramowego poroża wymaga poniesienia wielkich nakładów energetycznych. Samica potrafi ocenić „wartość” genów samca po jego porożu, gdyż jest ono pewnego rodzaju „świadectwem” stanu zdrowia potencjalnego ojca jej potomstwa. Bowiem kształt i wielkość poroża uzależniona jest od ogólnego stanu zdrowia byka (w tym tak istotnych, jak poziom hormonów płciowych), rodzaju pożywienia, a nawet warunków klimatycznych.

Podobne mechanizmy towarzyszą budowie rozłożystych i kolorowych pawich ogonów. Dzięki niemu samic ma szansę zdobyć samicę, lecz również stać się posiłkiem drapieżników, gdyż jaskrawe kolory zwracają uwagę drapieżników. To kuszenie losu, lecz przetrwanie właściciela wspaniałego ogona jest świadectwem i jego zdrowia, i sprytu oraz siły, pozwalającego wyjść cało z opresji. Znakiem ostrzegawczym dla samic jest zmatowienie ogona samca. Oznacza bowiem, że zalotnik został zarażony jakimś pasożytem i lepiej, by nie został ojcem jej potomstwa.

Wyścig zbrojeń ewolucji może niekiedy doprowadzić do przekroczenia granic, kiedy to „chęć” wykazania się mocnymi argumentami, wymusza „udźwignięcie” zbyt dużego obciążenia dla organizmów. Może tak było z jeleniem (Megaloceros giganteus), żyjącym w epoce plejstoceny, który – jeszcze 8 tysięcy lat temu – paradował z porożem o rozpiętości 4 metrów i wadze do 40 kilogramów.

[…]

3. Przykazanie

U roślin wielkość najczęściej określa miejsca urodzenia. Z nasion, którym było dane trafić na miejsce z nieograniczonym dostępem do słońca lub podziemnymi zasobami odżywczymi, wyrastają największe rośliny, blokujące wzrost pozostałym. Oczywiście, jak już wiemy, walka roślin trwa przez cały czas – na froncie naziemnym, a zwłaszcza podziemnym – lecz jest to walka o terytorium, a nie o przewodnictwo na grządce.

Przykazanie określ swoje miejsce dotyczy organizmów żyjących w grupie osobników tego samego gatunku. W dużym stopniu jest związane z przykazaniem znajdź i opanuj terytorium, ale określa sposoby objęcia na tym terytorium dominującej pozycji, zwiększającej szanse wykorzystania jego zasobów.

[…]

W określeniu wyższej roli pomaga również manifestacja swej siły oraz… kłamstwo. Pierwsze jest mocno usadowione w genomie, związane z budową atrybutów siły i władzy (jak poroże jeleni, kły słoni, rogi nosorożca, ogon pawia). Drugie tkwi w mózgach i jest okazywane gestem lub dźwiękiem.

Manifestacja siły poprzez zewnętrzne atrybuty jest preferowana przez naturę. Wszak, aby zbudować świadectwo stanu zdrowia, trzeba być zdrową i silną jednostką. Kłamstwo, chociaż często przynosi zamierzony skutek – nie jest przekazywane w genach, to wynalazek mózgu. Prawdę od kłamstwa można odróżnić zarówno za pomocą instrumentów badawczych (jak wariograf) lub bystrej obserwacji mimowolnych odruchów ciała, sprzecznych z przekazywanym komunikatem. Jednak fakt, że podobne zachowania dotyczą odległych gatunkowo zwierząt, może świadczyć o tym, że kłamstwo jest cechą konwergentną mózgu, a określona konfiguracja genów może pomóc w skuteczniejszym stosowaniu blefu, oszustwa czy kłamstwa.

[…]

4. Powiązania
Dekalog

4.1. Boskie „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną” (1)

Sprzeczność, gdyż co prawda dążenie do przywództwa w stadzie zakłada chęć do wywyższenia, to może jedynie w społeczeństwach owadów społecznych królowa posiada niepodważalną pozycję. Jednak nawet w tym wypadku, po jej śmierci, każda z robotnic ma możliwość zostania królową – więc boskość królowej nie jest niczym szczególnym, nadprzyrodzonym, a jedynie chwilową zgodą pozostałych, aby stała ona na szczycie hierarchii.

[…]

4.2. Boskie „Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu” (8)

Zgodność, pomimo tego, że strategia kłamstwa jest nagminnie wykorzystywana, gdyż kłamstwo pozwala osiągnąć dobra niedostępne bez uciekania się do wprowadzenia innych w błąd.

Jednak stosowanie się do tego przykazania zostaje wymuszone nie przez nakazy moralne, a ryzyko kosztów w przypadku ujawnienia blefu. Bolesne, a nawet groźne, jest podważanie hierarchii, zrzucania winy, sugerowanie nielojalności, przedstawienie siebie innym, niż jest się w rzeczywistości. I tylko świadomość kary powstrzymuje organizmy przed ustawicznym kłamstwem, gdyż – patrząc na korzyści osobnicze – zawsze będzie szybszym i mniej energochłonnym sposobem uzyskania korzyści.

Siedem grzechów głównych

4.3. Siedem grzechów głównych – pycha

Odrobina pychy jest niezbędna. Bez niej nie pomyślimy o tym, by zmienić swoją pozycję. Nadmiar pychy to już jednak zła ocena własnych możliwości, co prowadzi do licznych siniaków lub śmierci. A wtedy okazuje się, że pycha jest grzechem… głupoty.

Piramida Maslowa

4.5. Piramida Maslowa – potrzeby bezpieczeństwa

[…]

4.6. Piramida Maslowa – potrzeby samorealizacji 

[…]

4.7. Piramida Maslowa – potrzeby szacunku i uznania

[…]

4.8. Piramida Maslowa – potrzeby miłości i przynależności

Jakkolwiek niektórzy nazywają miłość przyjaźnią bez seksu, to przyjaźń w żaden sposób nie jest niższym stopniem miłości. Wynika z zupełnie innych potrzeb (chociaż przyjaźń może przerodzić się w miłość) i przejawia się w całkowicie odmiennych zachowaniach. W pewien sposób symbiozę, wynikającą z realizacji przykazania wykorzystaj kod innych dla własnego dobra, można nazwać przyjaźnią. Ale najmocniej objawia się w przykazaniu określ swoje miejsce, gdy osobnicy z wszystkich kast, łączą się w swojej niedoli nieznalezienia się na szczycie hierarchii.

Bowiem król jest samotny. Zarówno w świecie zwierząt, jak i ludzi.

Potrzeby Malinowskiego

4.4. Potrzeby Malinowskiego – bezpieczeństwa przed agresją i przemocą

Porównując przykazanie określ swoje miejsce do potrzeb Malinowskiego, można je odnaleźć w imperatywach dotyczących potrzeby bezpieczeństwa przed agresją i przemocą. Hierarchia, chociaż na etapie walki o pozycję objawia się agresją, to już po jej ustawieniu – zapewnia każdemu osobnikowi ochronę przez wrogiem zewnętrznym, jak i obronę przed próbami nieuzasadnionej agresji ze strony osobników własnego stada.

5. Refleksje

5.1. Wiara

[…]

Gdzie jest bóg?

Genetyka bardzo precyzyjnie potrafi określić, gdzie znaleźć boga. Odnajdziemy go w chromosomie 10, na 33050 pozycji nukleotydów, w genie VMAT2. Osoby z mutacją punktową, zamieniającą adeninę (A) na cytozynę (C), są bardziej religijne i częściej stają się fundamentalistami. Gen VMAT2 jest związany z transportem neuroprzekaźników w mózgu: serotoniny, dopaminy i noradrenaliny. Jego znaczenie odkrył Deana Hamera, genetyk z amerykańskiego National Cancer Institute.

[…]

5.2. Przywódca stada

[…]

Ja tylko wykonywałem rozkazy

Jak nazwać to niesławne tłumaczenie w czasie procesu w Norymberdze zbrodniarzy hitlerowskich? Oczywiście: zrzuceniem winy na przywódcę stada. Usprawiedliwiającym nie tylko czynnego udziału w podobnych procederach, lecz i sposobem zagłuszenia wyrzutów sumienia.

Natomiast w rozumieniu przykazań genetyki, to wypełnienie przykazania określ swoje miejsce. W świecie zwierząt to przywódca stada ustala granice i osobiście wymierza sprawiedliwość. To jego domena, gdyby z niej zrezygnował szybko przestałby być samcem alfa. Wobec siły przywódcy stada, przykazania boskie „nie zabijaj” oraz „kochaj bliźniego swego”, tracą ważność.

A plemię ludzie jest ogromne, więc i skala wypaczeń realizacji przykazania niespotykana w przyrodzie.

[…]

5.3. Moda – hierarchia i kamuflaż 

[…]

5.4. Unifikacja płci

[…]

5.5. Z jednej krwi 

[…]



Prześlij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


 

Podziel się

Podziel się tym wpisem z innymi